sobota, 3 października 2015

Uchodźcy?

Inaczej: azylanci, dezerterzy, ekspatrianci, emigranci, tułacze, uciekinierzy, wychodźcy, zbiedzy, zesłani, wysiedleńcy, Polonusi, banici, deportowani, przesiedleni, repatrianci, wygnańcy...

 

A może imigranci?

Od kilku tygodni, miesięcy, nie ma dnia, w którym w wiadomościach nie usłyszelibyśmy o uchodźcach, którzy uciekają przed wojną i biedą z Syrii, Iraku, Afganistanu, Somalii, czy innych krajów objętych wojną. Nic dziwnego, przecież to normalne, że ludzie uciekaja przed niebezpieczeństwem. Dziwić zaczynamy się wtedy, kiedy wśród uchodźców widzimy głownie mężczyzn, często młodych i w pełni sił. Gdzie ich rodziny, dzieci, kobiety? Normalnym widokiem byłyby wśród tych ludzi widok tych słabszych, którzy bezpośrednio w wojnie wziąć udziału nie mogę. Przecież ci mężczyźni mogliby zostać z swoich krajach i walczyć o ich dobro. Czy nie?
Chyba, że mają intencje, na co wiele wskazuje. Wcale nie muszą być uchodźcami. Mogą być imigrantami ekonomicznymi. Jaka różnica? Dla większości pewnie oczywista, bo w sieci i w telewizji o tym pełno. Chyba, że ktoś jest oderwany od rzeczywistości, to już wyjaśniam:

Uchodźca to osoba, która musiała opuścić teren na którym mieszkała ze względu na zagrożenie życia, zdrowia, bądź wolności. Zagrożenie to jest najczęściej związane z walkami zbrojnymi, klęskami żywiołowymi, prześladowaniami religijnymi bądź z powodu rasy lub przekonań politycznych.

Imigrant ekonomiczny to osoba, która opuszcza swój kraj po to by poprawić jakość swojego życia - w celu znalezienia lepszej pracy, szkoły albo by dołączyć do członków rodziny. Migranci nie uciekają przed wojną i prześladowaniem, do swojego kraju mogą wrócić, a władze państwa z którego pochodzą zapewniają im ochronę prawną.

Polecam: Vader'15
I wszystko jasne. Osobiście nie mam nic przeciwko, żebyśmy uchodźców do Polski przyjmowali. Należy się pomoc tym, którzy jej potrzebują i są w sytuacji bez wyjścia. Nasi przodkowie też kiedyś wyjeżdżali z kraju z powodu wojny i złej sytuacji politycznej. W czasie wojen, czy po powstaniach, np. insurekcji kościuszkowskiej. Ich kiedyś przyjęli inni, więc dlaczego my mielibyśmy nie przyjąć tych, którym się należy.
Wystarczy określić zasady i traktować ich odpowiednio, bez przywilejów i ograniczeń. Jeśli mają być u nas, niech pracują jak my. Jeśli mają mieszkać z nami, niech mieszkają na tych samych zasadach, co my. Niech szanują nas i naszą kulturę, a mu uszanujemy ich. Dlaczego mieliby dostawać większe zasiłki od nas? Dlaczego mieliby wymagać od nas tego, czego nie wymagamy nawet my? Niesprawiedliwe i niesłuszne, według mnie. W tym wypadku nikomu nie będzie się podobać to, że Polska ma ich przyjąć i wcale się temu nie dziwię, to normalne.
A przy okazji poglądy tego Pana - warto poczytać, bo są naprawdę przednie. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz